Kosmetwoman

Kosmetwoman

środa, 27 listopada 2013

Nowości od Bell.

Dziś przychodzę do Was z zbiorczą recenzją kosmetyków firmy Bell. Do tej pory nie miałam styczności z nimi, dlatego postanowiłam przetestować dla Was 4 produkty, a właściwie podkład, błyszczyk, tusz do rzęs i cień do powiek.
Aktualnie Bell promuje Nude Look: Bądź sobą, bądź piękna, bądź nude.
Na stronie firmy możemy zobaczyć ich propozycję makijażu Glam Wear Nude. Ja wybrałam troszkę inne odcienie, dzięki którym również można stworzyć taki look.
W jednym z kolejnych wpisów przedstawię Wam mój naturalny makijaż kosmetykami Bell.
Wszystkie produkty dostałam ładnie zapakowane w oryginalną firmową torebkę, nie powiem, lubię takie pierdółki :)


Zaczniemy od podstawy czyli od podkładu Illumi corrector Lightening skin Perfection Make-up long-lasting. 


Pojemność: 30g
Cena: ok. 14-19zł
Dostępność: Natura, Hebe, drogerie internetowe.
Gama kolorystyczna: 4 kolory.

Ja posiadam 02 beige.

Co gwarantuje sprzedawca:
Perfekcyjny makijaż nasycony blaskiem. Rozświetlenie i optyczna korekta niedoskonałości cery. Super naturalny makijaż, długotrwały efekt. Intensywne nawilżenie.

Jak jest naprawdę:
-faktem jest ze podkład ten delikatnie rozświetla twarz, plusem jest to że nie posiada nachalnych drobinek cy brokatu
-z nawilżeniem tak średnio, za to świetnie stapia się z twarzą
-naprawdę minimalizuje drobne niedoskonałości na naszej cerze
-bez poprawek utrzymuje się 5 godzin
-ma bardzo ładny zapach
-jest lekki
-nie zapycha porów

moja ocena 4/5
Podkład Illumi

Cień do powiek Hypoalergiczny















Cena: ok 10-13zł
Dostępność: Natura, Hebe, drogerie internetowe.
Gama kolorystyczna: 9 kolorów

Ja posiadam kolor nr.70

Co gwarantuje:
Kolekcja cieni stworzona specjalnie dla osób o wrażliwych oczach i noszących szkła kontaktowe. Specjalny proces tworzenia nadaje im kremową, niezwykle przyjemną w aplikacji konsystencję, jednocześnie zapobiega ich obsypywaniu. Lekka formuła sprawia, że cienie nie obciążają powiek, a jednocześnie są trwałe i nie gromadzą się w ich załamaniach. Cienie są bezzapachowe, nie zawierają alkoholu ani syntetycznych barwników. Zawiera wit. C i E.

Jak jest naprawdę:
-naprawdę się nie osypują
-bardzo przyjemne w aplikacji
-są lekkie, nie czuć ich podczas nakładania
-przy nałożeniu bazy pod cienie, trzymają się cały dzień, bez bazy pod koniec dnia możemy zauważyć w załamaniach jak zaczynają się zbierać
-noszę szkła kontaktowe i przy nakładaniu cieni jak coś osypie mi się do oka to wogóle tego nie czuję
-plus dla firmy, że pomyślała o kobietach z wrażliwą cerą
-pigmentacja średnia, mimo tego i tak bardzo ładnie prezentuję się na oku.


Moja ocena 5/5
Cienie hypoalergiczne

Hypoallergenic mascara


Cena: ok 14-18zł
Dostępność: Natura, Hebe, drogerie internetowe.
Gama kolorystyczna: czerń i brąz.

Ja posiadam kolor czarny.

Co gwarantuję sprzedawca:
Delikatna formuła tuszu jest stworzona specjalnie dla osób o wrażliwych oczach i noszących szkła kontaktowe. Wydłuża, pogrubia i subtelnie podkręca rzęsy. Pozwala stworzyć efektowny i trwały makijaż zmniejszając ryzyko powstawania uczuleń. Mascara jest bezzapachowa, nie zawiera alkoholu. O kondycję rzęs dbają odpowiednio dobrane składniki zawarte w formule mascary, takie jak: wit. E, woski roślinne i wosk pszczeli oraz oliwa z oliwek. Dzięki nim rzęsy są wzmocnione, bardziej elastyczne i zyskują piękny połysk i zdrowy wygląd. Specjalnie zaprojektowana szczoteczka z grzebyczkiem modelującym ułatwia aplikację tuszu i wyeksponowanie nawet bardzo krótkich rzęs, ponadto precyzyjnie je rozczesuje i nie pozostawia grudek.
Produkt przebadany pod kontrolą lekarza dermatologa i okulisty. 

Skład: Aqua, Glycerin, Polyurethane-35, Talc, Copernicia Cerifera Cera (Copernica Cerifera (Carnauba) Wax), Glyceryl Stearate, Sucrose Palmitate, Myrica Pubescens Fruit Cera (Myrica Pubescens Fruit Wax), Hydrogenated Olive Oil, Hydrogenated Polyisobutene, Polybutene, Polyurethane-34, Pvp, Cera Alba (Beeswax), Glyceryl Dibehenate, Tribehenin, Glyceryl Behenate, Cetearyl Ethylhexanoate, Synthetic Beeswax, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Olea Europaea (Olive) Oil Unsaponifiables, Hydrogenated Rice Bran Wax, Tocopheryl Acetate, Sucrose Tristearate, Ethylhexylglycerin, Hydroxyethylcellulosem Laureth-21, Peg-100 Stearate, Peg-40 Hydrogenated Castrol Oil, Phenohyethanol, Sodium Dehydroacetate [May Contain +/- CI77266 (Black 2) (Nano), CI77491, CI77492, CI77499 (Iron Oxides)].

Jak jest naprawdę:
-nie podrażnia oczu
- wydłuża rzęsy, niestety nie zauważyłam efektu podkręcenia
-czerń jest naprawdę intensywna
-niestety przy paru pociągnięciach skleja rzęsy
-nie kruszy się
-trzeba umiejętnie wyciągać szczoteczkę, bo zdarza się, że wychodzi cała oblepiona tuszem.

Moja ocena 4/5
Tusz hypoalergiczny

Błyszczyk do ust Glam Wear

Cena: 13zł
Pojemność: 10ml
Dostępność: Natura, Hebe, drogerie internetowe
Gama kolorystyczna: 10 kolorów

Ja posiadam kolor 034

Co gwarantuje sprzedawca:
Gładkie, miękkie i pięknie podkreślone trwałym kolorem usta! Błyszczyk, który dba o usta, sprawiając, że podkreślone kolorem, robią niewiarygodne wrażenie! Sekret działania błyszczyka tkwi w jego składnikach kondycjonujących, które zmiękczają i wygładzają naskórek ust. Te specjalnie dobrane emolienty sprawiają również, że aplikacja błyszczyka jest niezwykle miękka i przyjemna, a kolor trwały i równomierny. Formuła błyszczyka wzbogacona drobniuteńkimi glitterami pokrywa usta intensywnie lśniącym kolorem, dając efekt zmysłowo mokrych ust. 

Jak jest naprawdę:
- ma niesamowity zapach owocowy
-nawilża usta
-kolor jest naprawdę intensywny
-bardzo długo się utrzymuje
-nie zawiera brokatu!
-daje ładny efekt mokrych ust
-co do opakowania to z czasem się ściera niestety
-jest bardzo wydajny
-optycznie powiększa usta
- dla mnie plusem jest tez zamykanie błyszczyka, po dokręceniu go do końca słychać 'klik' i wiemy, że już się nie otworzy :)

Moja ocena 5/5

Ogólnie mówiąc najbardziej zachwycił mnie błyszczyk! Jest po prostu niesamowity :)
A wy używacie kosmetyków tej firmy? jakie są wasze opinie? :)

wtorek, 19 listopada 2013

Beautybird.

Dziś w paru słowach powiem  Wam troszkę o lakierze do paznokci firmy beautybird. Seria Yes, I do.
Jak wiecie dostałam go w paczce glossybox. Od razu kolor przypadł mi do gustu. Kolor to mleczny róż. Pojemność 10 ml. Cena to 50 zł,jednak możemy go kupić w dużo niższej cenie. minusem jest jednak jego dostępność.  Przeszukałam internet i znalazłam parę ofert, niestety już zakończonych;/ Jednak można wyśledzić go na allegro w rewelacyjnej cenie. Przy jednej warstwie uzyskujemy delikatną mgiełkę koloru, druga i kolejna warstwa wydobywa jego prawdziwą głębię.

Plusy:
-delikatny kolor, idealny dla Panien Młodych, które lubią subtelność
-szybko schnie
-trzyma się 7 dni (zmywałam bez rękawiczek, myłam okna, ogólnie dużo procowałam przy użyciu wody a lakier nadal był na swoim miejscu:
Minusy:
-ciężko dostępny stacjonarnie.

Tu mam nałożone dwie warstwy:

Przydatne linki:
-FB  firmy beautybird -Beautybird
-można też nabyć go tu, kupując całe pudełeczko glossy(polecam, gdyż kazdy kosmetyk z tej edycji jest rewelacyjny, ale recenzja pozostałych nasteppnym razem)- Glossybox



piątek, 15 listopada 2013

Powiedz Tak! :)

Jakiś czas temu dostałam w prezencie specjalną edycję glossybox'a Powiedz Tak.
Jest to edycja skierowana dla Panien Młodych, świadkowych itd.
Pierwsze wrażenie: nawet fajne produkty, ale nie ma rewelacji. Dopiero później przy głębszym rozpatrzeniu się dostrzegłam plusy tych produktów.
W pudełku znajduję się 6 pełnowymiarowych produktów plus niespodzianka:)
Niestety na zdjęciu nie ma gąbeczek, gdyż oddałam je mamie.
Zaczynając od początku:
1.BABOR mineralny cień do powiek cena ok 40zł za 1g- ja dostałam w kolorze turkusowym. Piekny odcień z drobinkami,
2.BEAUTYBIRD Yes, I do ok 50zł za 10 ml.-kolor delikatny mleczny róż.
3.BELLAPIERRE COSMETICS volumizing mascara ok 100 zł za 9ml -kolor czarny.
4.CASA D'ARGANE marrakech medina liquid black soap ok 115zł za 100ml.
5.EMITE MAKE UP professional makeup sponges-flower ok50zł za 6 gąbeczek.
6. NAOBAY moisturing facial peeling ok 90zł za 150 ml.
oraz gratis-niespodzianka spinki do butów w różowym kolorze:)
jak dla mnie wszystkie produkty są świetne, używam je od niedawna więc więcej powiem za parę tygodni. 
w najbliższych dniach zrobię makijaż tymi kosmetykami oraz ich krótką recenzję. 
Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że ten tusz do rzęs jest REWELACYJNY!!!
Polecam wszystkim dziewczynom to pudełko. Bez zastanawiania się sięgnę po kolejne edycje!

do tego w pudełeczku były płatki róż które z pewnością wykorzystam przy kolacji z mężem!:)
buziaki!



czwartek, 14 listopada 2013

Zapowiedź pierwszej recenzji!

Właśnie pisze się pierwsza relacja z otwarcia prezentu, ktory dostałam jakiś czas temu. Czy wiecie co to? A może wiecie jakie kosmetyki znajdują sie w pudełku?

środa, 13 listopada 2013

FB

FB

Ponadczasowy klasyk.

Taki makijaż miałam na swoim ślubie. Wykonywała go wizażystka, miałam się sama malować, ale potem doszłam do wniosku, że na zdjęciach będzie to ładniej wyglądać, a i ja nie będę sie stresować, że ręce zaczną mi sie trząść:P
Parę dni po ślubie wykonałam taki sam, gdy jechałam z mężem do teściów, niestety zdjęcie gdzieś mi się zapodziało;/ ale w ciągu paru dni odtworzę go po raz kolejny i wrzucę tutaj:)
Teraz podam listę kosmetyków oraz co po czym było używane. Zapraszam!
Na poczatek zrobiłam sobie maseczkę peel off by usunac wszystkie zanieczyszczenia z twarzy. Nastepnie rozprowadziłam krem-starter Ultra Nawilzanie z AA.  Jako baze tym razem wziełam z Revlonu Photoready, bardzo ładnie matuje buzie ale nie tworzy suchej warstwy. no i na to podkład z maxfactor'a lasting performance w kolorze ivory beige 101. pod oczy nalozylam korektor z NYC'a Light. Buzie zmatowiłam i utrwaliłam podkład pudrem transparentnym z Vipery nr 011. policzki wykonturowałam pudrem bronzujacym z Wibo, Brillante. Róż ktory uzyłam to Avon, kolor russet.
Teraz oczy. Jako baze uzyłam białej kredki, miekkiej z Lavala. Cienie wykorzystane to. Z duzej palety czekoladowy braz,mała paletka NYC'a szaro-czarny cien na roztarcie linera, dwa cienie sypkie krem i braz, z paletki z Avonu cienie z drobinkami złota gleam of gold, liner z NYC'a czarny, biała kredka z Astora na linie wodna. Rzesy wytuszowałam tuszem z Essence get big lashes i pociagłam raz tuszem z rimmela scandaleyes. na koniec doczepiłam kepki rzes:) całosc utrwaliłam fixerem z Kryolana.


a i zapomniałam jeszcze usta:) Pomadka z Wibo nr 05. nudziak:)
chyba nic nie pominełam.  kosmetyki sa z roznej polki cenowej. patrzałam przedewszystkim na trwałosc kosmetykow i sie nie zawiodłam. 
znalazłam jedno zdjęcie. Jednak nie jest to najlepsze ujęcie:P no ale narazie może byc.


wtorek, 12 listopada 2013

Wracam!

Wiem, wiem zaniedbałam Was. założyłam bloga miałam już tyle makeupów uszykowanych i wsiąkłam.
Na usprawiedliwienie powiem, że wracam z masą nowych projektów oraz rozdań kosmetycznych. W niedługim czasie założę swojego wlasnego uwaga!.. funpage'a:P tak tak, i tam będę was informować o nowosciach kosmetycznych.
Już niebawem pokaże Wam makijaż slubny w kolorach nude lub jak kto woli czysta klasyka:) podkreśla piękno i pasuję do każdego typu urody.
Pozdrawiam! :*